Z kopyta

Z kopyta powinnam dostać w zacne cztery litery. Za zaniedbanie, spychologię i bezczelne niepisanie na własnym blogu. Tak tak przyznaję się do tego, nie łatwo acz zasłuzenie. Brak mi czasu na pisanie. Dzień zdecydowanie powinien mieć więcej godzin.
To, że nie pisze nie znaczy, że nie dziergam. dziergam dziergam i to nawet sporo.
Jeszcze przed sezonem zimowym tj. gdzieś w okolicach listopada powstały dwie czapy dla córci. O takie:IMG_2337
Różowa to Capucine by Adlea Illichmanova.
Wrzosowa to powtórka z rozrywki bo jedną taką tylko z nausznikami zrobiłam w zeszłym roku, niestety do dnia dzisiejszego nie dorobiłam jej pompona. Wzór I Heart Cables by Justyna Lorkowska.
A tak prezntują się warkocze w wersji zeszłorocznej.

IMG_9601

Czas przedświąteczny obfitował również w mnogość ozdób. Zrobiłam kilka bombek. Tu w kapieliIMG_2333
Były też gwaizdki. W trakcie robienia prezentowały sie tak

IMG_20131214_153457

Na choince wygladały zdecydowanie lepiej, aczkolwiek nie powisiały długo bo mały człowiek nie pozwolił choince długo postać :)

2013-12-24 14.10.20

 Do zrobienia gwiazdek zachęciła mnie perfidny_obibok z szkoły szydełkowania. To co rzeczony obibok robi na szydełku zasługuje na pochwałe i na pewno nie jest to perfidne obijanie się. Dziękuję za masę inspiracji ;)
Były też gwiazdki na specjalne zamówienie, dziergane przy świeczkach.

2013-11-24 18.14.57

I jeszcze kilka innych udziergów było, ale o tym następnym razem.
A tymczasem zapraszam do Rene. Otóż Rene działa na rynku blogowym już od 5 lat i z tej okazji organizuje candy. Kto nie był u Rene ten niech szybko nadrabia zaległości.

 

Candy

Tymczasem :)
Obiecuję poprawę w pisaniu ;)

Misiek Zdzisiek

Już we wrześniu miałam plan na post do napisania  25 listopada. Plany jak to plany lubią się zmieniać. Tym razem nie z mojej winy. Po prostu dopadło mnie, przeziębienie obrzydliwe i plany legły w gruzach :/
Otóż moi mili 25 listopada obchodzimy Dzień Misia Pluszowego, a ja dodatkowo oprócz misia pluszowego mam jeszcze jednego Misia, który ma tego dnia urodziny. Niewierny typ posądził mnie nawet o to, że zapomniałam o nich. A ja bidna z gorączką walczyłam i o urodzinach nie zapomniałam. 
A jak urodziny misiów wszelakich to i Miś na blogu. O tym, że plany jeszcze wrześniowe świadczy fakt, że przyczaił się i próbował niepostrzeżenie do nas się dołączyć podczas wczesno jesiennego spaceru.
IMG_2153
 
Najpierw po cichutku siedział sobie na gałęzi, później odważniej zaczął schodzić do parteru.
 
IMG_2166
 
Aż już bez żadnych oporów zasiadł koło nas i przedstawił się : ” Misiek Zdzisiek jestem”.
 
IMG_2151
 
I takim oto sposobem kolejny „plusiaczek” zamieszkał w pokoiku P.
Szykujecie się już do świąt? Ja powolutku. Właśnie dostałam zamówienie na gwiazdki choinkowe, które polecą za wielką wodę. Siedzę i dłubię w wolnej chwili bo czas nagli, a klient z tych co to się mu nie odmawia :).
Do miłego :)
 

 

Morska bryza

Kiedy to było? Oj dawno tu coś napisałam. Wybaczcie, ale nadal się dzieje.
Udział się już szal, sweter, czapka dla córci i kilka pomysłów na nowe coś. 
Szal, a raczej chusta powstała wskutek razem-dziergania z Intensywnie Kreatywną i resztą zakręconych rękodzielniczek. Prezentuję się tak.
chusta4psd kopia
Jestem nią zachwycona.
Tak jak powiedziała IK „będziesz zadowolona z efektów”. Bo, a jakże marudziłam sama sobie, że co mnie podkusiło kupić kid moher i to jeszcze w takim kolorze, że na co mi to, że na pewno się pogubię w oczkach, a pruć tą wełenkę to raczej się nie da. Ehhh to było bolesne dzierganie, ale efekt wynagrodził wszystkie trudy. 
Jest piękna, milutka, delikatna jak rzeczona morska mgiełka i kolor też zacny. Jednym słowem cud-malina :)
Wzór: Pineapple Delight Ананасовое удовольствие by Larisa Valeeva
Wełna Alize Kid Royale
Druty:4,5 KP
Udziała się ta moja mgiełka już jakieś 2 tygodnie temu,  tylko pogody brak i zdjęcia wychodzą niezbyt ciekawe. A kołowrotek wypożyczyłam od cioteczki, specjalnie na sesję zdjęciową z chustą.
Tymczasem do miłego :) 

Ceglasty „bidak”

Zabiegana jestem ostatnio. Ale jak już ktoś mi wypomniał „Chciałaś to masz”, no to mam. I prawdą w 100% jest to, że bardzo chciałam.
Powolutku wszystko sobie układam, a co za tym idzie i trochę czasu na dzierganie też już wygospodarowałam.
To co ostatnio skończyłam dopiero pojedzie do właścicielki dzięki uprzejmości PP, pochwalę się jak dotrze pod wskazany adres, a do mnie dotrą zdjęcia z wkładką :).
Tymczasem przeoczony (tu na blogu) Peacock Eyes Cardigan.
sweter_czerwony
Wzór: Peacock Eyes Cardigan by Justyna Lorkowska/Lete
Dziergalam dla siebie, ale z lenistwa nie chciało mi się zrobic próbki, w zamiarze miał być rozmiar S, w trakcie stwierdziłam, że jednak M bo przecież gdzie S dla mnie? No i nadziergałam się, a sweter okazał się za duży. Leży tak sobie bidak i czeka aż mnie olśni komu go podarować, albo najdzie mnie, żeby jednk przerobić go na rozmiar mniejszy. 
Do miłego :)

Dzieje się

Dzieje się!
Niestety mało na drutach.Mój dzień został wywrócony do góry nogami. Ehhh…. Ale nie mogė narzekać. Chciałam to mam.  Mam nadzieję, że niedługo wszystko sobie poukładam i z powrotem będė mogła siė relaksować z drutami w rękach.
Tymczasem doba mogłaby miec jakieś 30 godzin. Bardzo by mi to odpowiadało ;)

Małe dla Dużych

Były formy małe dla małych. Teraz czas na formy małe dla dużych. Trochę tego się zebrało. 
Pierwsze powstały mitenki. Zupełnie przypadkiem. Zaczęłam robić próbkę w związku z KAL-em u Justyny. A skoro zrobiłam już dość spory kawałek, który skojarzył mi się z mitenką, żal było nie wykorzystać. I tak powstały mitenki inspirowane Shiftingiem.
mitenkiMitenki jakże praktyczne i przydatne. Zwłaszcza w chłodne jesienne poranki, kiedy odwozi się trzylatkę do przedszkola, a samochód jeszcze nie nagrzany :).
Wzór: UlaR, zainspirowany Shifting by Lete
Zdjęcie: Karolina Mikiewicz
W międzycasie ( Ulubione słowo dziewiarek. Znam nawet takie, które podejrzewam o wykorzystywanie międzyczasu w międzyczasie) powstał komin. O taki.
IMG_2085IMG_2101Wzór: UlaR z wykorzystaniem ażuru z Goldilocks by Lete 
Wełna: YarnArt  Shetland
Zdjęcie: RBR. 
Komin szuka właścicielki.
Tak mnie wciągnęło w formy małe dla dużych, że w dwa wieczory powstała czapa nie byle jaka. Miała być pomponiasta w efekcie jest bez, narazie.  Ciepła, gruba, niezbędna i ukochana od pierwszego założenia.
IMG_2121IMG_2123Wzór: Eachtraiocht Hat by Justyna Lorkowska/Lete
Wełna: Drops Lima
Zdjęcie: RBR.
Z prezentacją tego udziergu jakoś mi zeszło. Sweter zrobiony miesiąc temu, noszony intensywnie. Ukochany, numer jeden od momentu powstania.Prezentuje się tak. Wprawne oko dziewiarek zauważy, że rękawy mogłyby, a nawet powinny być dłuższe. Wydawały mi się ok, ale w trakcie noszenia jednak denerwuje mnie ta długość. Tylko kiedy je poprawić jak sweter używany intensywnie, hmmm może w międzyczasie się uda :).w_robocieIMG_2053Wzór: Shifting by Justyna Lorkowska/Lete
Wełna: YarnArt Tweed
Zdjęcie: RBR
Tyle na dziś. MIłego dnia i kolejnych jesiennych również. Pisałam, że uwielbiam złotą, polską jesień? IMG_2091

Hurtowo

Och bardzo pracowity tydzień za mną. Kilka dziergadeł ukończone. Co prawda to raczej małe formy, ale radość z nich wielka. 
„Ciociu, szybka akcja na rękawiczki dla Gutka, takie z jednym palcem, by się przydała”. Cioci tylko takie propozycje składać :). IMG_2013_medium2
Wzór: Małe łapki by ular. Spisany w trakcie dziergania. A jakże małe łapki to rzecz bardzo ważna i powstała już druga para dla Leo. A coś tak czuję, że jeszcze kilka na ten sezon wydziergam :).
Małe myszki dla L. prezentują się tak.
563661_333997343412040_1628632825_nA taki dumny mały Leo był na spacerze. ” Nikt takich nie ma, a co!”. 2013-10-06 14.18.47
A może ktoś by chciał? ;).
Małych i dużych form więcej, ale to w niebawem. 
 

 

Małe łapki

Ostatni tydzień nie rozpieszczał nas ładną pogodą. Rano zimno, w ciągu dnia lało. Ehhh….
Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Jak muszę to dziergam z prędkością światła. Przecież nie mogę pozwolić na to, by małe łapki mojej córki marzły.
IMG_2000Wzór: Przygoda Mittens by Lete. Wełna: Alpaca Drops + Nepal Drops.
Wyszły cieplutkie i w sam raz na 3-latkę. Jesień i zima już nam nie straszna.
Z tej samej wełenki powstała też czapka. Tym razem dla R., bo: ” Wszyscy mają czapki przez Ciebie zrobione, to ja też chcę :)”
IMG_2004
 
Wzór: Thermos by Yarn-Madness.
Sezon czapkowo-rękawiczkowo-ocieplaczowy uważam za otwarty. Ktoś potrzebuje nowego zestawu? :)

 

Biedroneczka

Mam do nich jakąś słabość. Do biedronek ma się rozumieć. Zaczęło się jakieś dwa lata temu od piosenki śpiewanej przez Margolcię i Misia. „… tylko biedronka nie ma ogonka…”. Mała Pola pokochała ją, a my wraz z nią. Każda podróż samochodem nie mogła się obyć bez tej piosenki. Później był sweterek z biedronkami w roli głównej, też dla Poli. No i ostatnio też mnie dopadła biedronka.
Czytaj dalej

Złota gąsieniczka

Jesień zbliża się wielkimi krokami, a do mnie i całej reszty przyczepiło się przeziębienie. Bleee. Miód, czosnek, sok malinowy, syrop z cebuli. Pewnie tego nie lubić, bo i kto by lubił :D. A nasza zwariowana czwóreczka jakoś nie wybrzydza. Efekty są natychmiastowe. Dziś już jesteśmy prawie zdrowi. 
Ale, ale ja przecież nie o tym miałam.
Pewna Pani grafik/fotograf (Karola popraw mnie jeśli coś tu kłamię) bardzo mi pomaga w oprawie bloga :). Jak to sie mówi profesjonalizm przez duże P.  Kolejne „ale”, robi to za zupełną darmochę, pewnie do czasu :D. W ramach rewanżu, w małej paczuszce poleciała do niej złota gąsieniczka. Jak to złota, spytacie? Przecież gąsienice są zielone, a nie złote.
Ano moja wyszła złoto-czarna. O taka właśnie.
bransoletka04Koraliki TOHO 8o złote, 6o czarne. Wzór podpatrzony u Weraph, lekko zmodyfikowany. 
Fot. Karolina Mikiewicz/ rzeczona dobra dusza/ pani grafik.
A na drutach cieplusieńki, milusieńki, specjalnie na jesienną pogodę Shifting autorstwa Lete. O nim niedługo.