Miesięczne archiwum: Wrzesień 2013

Małe łapki

Ostatni tydzień nie rozpieszczał nas ładną pogodą. Rano zimno, w ciągu dnia lało. Ehhh….
Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Jak muszę to dziergam z prędkością światła. Przecież nie mogę pozwolić na to, by małe łapki mojej córki marzły.
IMG_2000Wzór: Przygoda Mittens by Lete. Wełna: Alpaca Drops + Nepal Drops.
Wyszły cieplutkie i w sam raz na 3-latkę. Jesień i zima już nam nie straszna.
Z tej samej wełenki powstała też czapka. Tym razem dla R., bo: ” Wszyscy mają czapki przez Ciebie zrobione, to ja też chcę :)”
IMG_2004
 
Wzór: Thermos by Yarn-Madness.
Sezon czapkowo-rękawiczkowo-ocieplaczowy uważam za otwarty. Ktoś potrzebuje nowego zestawu? :)

 

Biedroneczka

Mam do nich jakąś słabość. Do biedronek ma się rozumieć. Zaczęło się jakieś dwa lata temu od piosenki śpiewanej przez Margolcię i Misia. „… tylko biedronka nie ma ogonka…”. Mała Pola pokochała ją, a my wraz z nią. Każda podróż samochodem nie mogła się obyć bez tej piosenki. Później był sweterek z biedronkami w roli głównej, też dla Poli. No i ostatnio też mnie dopadła biedronka.
Czytaj dalej

Złota gąsieniczka

Jesień zbliża się wielkimi krokami, a do mnie i całej reszty przyczepiło się przeziębienie. Bleee. Miód, czosnek, sok malinowy, syrop z cebuli. Pewnie tego nie lubić, bo i kto by lubił :D. A nasza zwariowana czwóreczka jakoś nie wybrzydza. Efekty są natychmiastowe. Dziś już jesteśmy prawie zdrowi. 
Ale, ale ja przecież nie o tym miałam.
Pewna Pani grafik/fotograf (Karola popraw mnie jeśli coś tu kłamię) bardzo mi pomaga w oprawie bloga :). Jak to sie mówi profesjonalizm przez duże P.  Kolejne „ale”, robi to za zupełną darmochę, pewnie do czasu :D. W ramach rewanżu, w małej paczuszce poleciała do niej złota gąsieniczka. Jak to złota, spytacie? Przecież gąsienice są zielone, a nie złote.
Ano moja wyszła złoto-czarna. O taka właśnie.
bransoletka04Koraliki TOHO 8o złote, 6o czarne. Wzór podpatrzony u Weraph, lekko zmodyfikowany. 
Fot. Karolina Mikiewicz/ rzeczona dobra dusza/ pani grafik.
A na drutach cieplusieńki, milusieńki, specjalnie na jesienną pogodę Shifting autorstwa Lete. O nim niedługo.
 

Na przekór

No i się rozpadało.
Może to i dobrze? 
Będę miała więcej czasu na druty :D
Nieubłaganie zbliża się jesień. Powoli czas zmieniać garderobę na cieplejszą. Ja tymczasem    chwalę się chustą Bonsai. Lekka jak mgiełka. Co nie oznacza, że nie odpowiednia na jesienną pogodę. Oto ona, cieplutka, milutka, taka akurat na okrycie szyi w chłodne jesienne poranki i wieczory. Jeszcze nie znalazła swojej właścicielki.
chustaWzór: Bonsai by Anna Yamamoto
Wełna : Drops Lace.

 

Malinowo

Lubicie maliny?
Znam kilka osób, które je uwielbiają. U mnie od paru dni sezon przetworowy. Były już buraczki, niewiele, tylko 20 kg. Dziś przygoda z malinami. Uwielbiam je w każdej postaci. Robótkowej również. Jakiś czas temu zrobiłam chustę. O taką. W przepięknym kolorze, który mi się kojarzy z malinami. Wygląda smakowicie?
szalWzór: Echo Flower Shawl by Jenny Johnson
Wełna. Drops Lace. Przecudna alpaka z jedwabiem.
Fot. Karolina Mikiewicz.
A całkiem niedawno skończyłam druga chustę z tej wełenki. O niej niebawem.
Jak maliny to i różne stworzonka żyjące na krzaczkach. Osobiście nigdy nie spotkałam Stonogi na krzaku malin, ale u mnie w komplecie :).
Proszę Państwa kolejna przytulanka dla maluchów. Stonoga we własnym odwłoku. Przez moją P. nazywana robalem.
stonogaWzór: Milliepede by UlaR (mój własny).