Archiwa kategorii: Dziecko

Słoninka rzutem na taśmę

Rzutem na taśmę zmobilizowałam się do napisania jeszcze w tym roku.
Kilka rzeczy zeszło z drutów. Czasu brakowało, żeby się nimi pochwalić.
No to pochwalę się co zaczęłam.IMG_2626
Trochę się nazbierało. Mam nadzieję, że niedługo będę mogła pokazać skończone projekty. 
A tymczasem pokażę takie kilkugodzinne dziergadła.

IMG_2598 IMG_2600IMG_2600

 

Mega ciepła czapa zrobiona w kilka godzin.
Wełna to Alize maxi flower 1 motek.
Druty Addi premium nr.9. Grubasy, ale tak lekkie , że aż niewiarygodne.
Dziergało się niezwykle przyjemnie.
Zaczęłam otulacz do kompletu, patrz zdjęcie nr.1.
A dwa dni temu wydziergałam kolejnego słonia, a raczej Słoninkę dla małej Zuzi.
Bo tak już się jakoś utarło, że każdy Maluch w moim otoczeniu dostaje od „Ciotki” słonia na dobry początek.
Proszę Państwa oto Słoninka:

IMG_2615 IMG_2619

 

Zaczęłam dziergać w niedzielę po południu a w poniedziałek po pracy dokończyłam. Przesyłka musiała przejechać 150 km do Zosi.
 
Zainspirowana przez Agę zaczynam sie zastanawiać jak wydziergać sówkę dla Marysi, bo podobno kocha je bardzo. 
A Słoninka wykonana niezmiennie według wzoru: Elijah by Yasoldy Teague.
Postanowienia noworoczne? Znajdować więcej czasu na pisanie i chwalenie się. Na dzierganie również. Przecież nie samą pracą człowiek żyje. Taki mam plan :) Co będzie? Czas pokaże.
Tymczasem Dosiego Roku.
Ula
 

Ostatnie podrygi.

Ostatnie podrygi,jeśli chodzi o zimowe udziergi.
Tak, tak dziergam sporo. Na blogu pojawiam się rzadko, no bo wiadomo ciągle coś mnie usilnie odciąga od komputera i czasu szkoda, lepiej przerobić kilka rzędów.
Do rzeczy! W czasie, w którym mnie nie było wydziergałam 3 czapy, 1 ponczo, tunikę dla córci i pewnie coś by się tam jeszcze znalazło. 
Pogoda to raczej już wiosenna była jak robiłam zdjęcia, ale wiało przokrutnie.  W nadwiślańskich okolicznościach prezentuję/my się tak.
Moja czapa i ponczo: 
IMG_1180
IMG_1152
2014-10-05 11.56.29
Wzory na czapę i ponczo z głowy. 
Ponczo bardzo ciepłe, na wczesną wiosnę bez kurtki w sam raz.
Była też czapa dla Sophie, na specjalne zamówienie szalonej Mamy :)
A prezentuje się tak.
2014-10-28 21.59.25
I na Małej właścicielce.
Resize_P040115_16.0610003241
Mama Zosi lubi szlone pomysły i  wymyśliła czapkę minionkową.
Wszystko byłoby dobrze, gdyby w trakcie dziergania moja szalona córcia nie spacyfikowała minionków na rzecz pszczółki.
Cytuję: ” Mamo dorobisz czółka tej pszczółce?” I jak tu odmówić dziecku. Tak powstała czapa bzzzz bzzz.
IMG_20150215_193157IMG_1075IMG_1176
Teraz czas na lżejsze ciuszki. 
Zaczęłam Cholernie Zakręcony Projekt.  Sama jestem ciekawa jak wyjdzie? Ma być asymetryczny, szalony, im bardziej „wykręcony” tym lepiej. Klient nasz pan :). 
Mała zajawka.
IMG_20150315_165824
A u Was co na drutkach?
Za parę dni wiosna, a więc druty w łapkę i na zieloną trawkę.
Do następnego 
Ula

Hu-hu i 1/12

Jakoś trudno dotrzymać mi obietnicy częstszego pojawiania się tu- na „moim własnym kawałku podłogi”.
Praca, dom, dzieci i milion innych obowiązków,sami rozumiecie….
Jak mam pisać to wolę dziergać, bo na dzierganie też muszę skradać chwile, wieczorami gdy wszystko już zrobione, gdy dzieci już w łóżkach i gdy jakoś się zdarzy, że praca nie przyciągnęła się za mną do domu.
 
Ale nie o narzekaniu miało być.
1/12 to pierwsza czapka z 12 jakie mam zamiar wydziergać w ciągu roku. Nie, nie to nie ja na to wpadłam. Do zabawy zachęciła mnie  Ola z Handmade Project, która zorganizowała tą całą akcję na swoim blogu. Pomysł fajny, a zimową porą czapek dzierga się sporo. Jest zabawa, to czemu z niej nie skorzystać. Ciekawa jestem co wszystkie uczestniczki będą dziergać w maju , czerwcu i lipcu, wtedy o czpakach to zapomnij :), chyba, że z daszkiem.
Ale do sedna. Tak prezentuje się moja pierwsza czapa z 12.
DSC_1574-1
Wydziergana dla Zuzi.
DSC_1575
Projekt podróżny. Zaczełam jeszcze w domu, ale zabarałam w podróż do Warszawy. Po drodze nie zrobiłam ani jednego oczka. Nic dziwnego jak się rusza w podróż o 17, to można mieć pretensje tylko do siebie, bo przecież nie do całego świata, że w listopadzie o 17 na pólnocnej półkuli jest już noc.
 
DSC_1577-2
Za to w stolicy praca szybko dobiegła końca. Dziergałam z wełny Gazzal Galla na drutach 3,75 KP. Wełenka to przecudnej urody mieszanka Lana merino (48%), polyamide (25%) i poliakrylu (27%). Nie widać tego na zdjęciach, ale delikatnie się błyszczy. Wzór to blueberry czyli jagódki.
Polak mądry po szkodzie i w drogę powrota wybrał się zdecydowanie wcześniej. A że Polak nienawidzi jechać bezczynnie, w drodze pwrotnej dziergał komin do kompletu.
IMG_0930
Zaczęłam wzorem w jodełkę podpatrzonym u nietylkoSZALeństwo. Wzór wymagający skupienia i ścisły jak dla mnie, dlatego robi za ozdobną wstawkę, reszta dziergana pończoszniczym.
IMG_0931Wyszedł mięciutki i milutki. Dziergałam na 5,5 KP. 
Mam nadzieję, że spodoba się małej właścicielce.
Wełna tak mi się spodobała, że kupiłam ją na sweter dla siebie. Dzierga się powoli. Może do świąt uda się skończyć …
A teraz tytułowe Hu-hu.IMG_0967
Taka mała przyjemność, którą nabyłam wczoraj na przedświątecznym jarmarku – Sztukateria, który odbył się w Elblągu. Sowa projektu i wykonania Katarzyny Budka. Przesympatycznej osoby, którą poznałam rok temu na spotkaniu dla dzieci, w którym uczestniczyłam z córą. Pani Kasia dzierga cuda w wersji mini. A ,że poprzedni breloczek do kluczy był się zgubił, więc dwa razy nie trzeba było zachecać.
 
No to się napisałam za wsze czasy. 
Czas się zabrać za świąteczne ozdoby, a może pomóc trochę Świętemu??? Się zobaczy ;) 
Tymczasem do miłego.
U.
IMG_0732

Jabłuszko, jabłuszko, jabłuszko…. tralalalala

Lubicie jabłka?
Ja bardzo.
W każdej postaci, surowe, tarte smażone, zapiekane z ryżem, w szarlotce i na milion innych sposobów.
Przywieźliśmy ostatnio cały wór z sadu i tak sobie podjadamy :).
Ale jabłuszka zawitały do naszego domu również pod inną formą, a ja w końcu znalazłam czas i namówiłam modelkę do pokazania  tego co mi się udało wydziergać.
IMG_0920Wrzosowisko i jabłuszka.
Jeszcze w lecie zakupiłam wrzosową sonatę z myślą o Poli i tak o to powstał sweterek warkoczowy z jabłuszkowymi guziczkami.
Tak wygląda na tzw. plaskacza.IMG_0916IMG_0919
IMG_0927
A tak prezentuje go mała modelka.IMG_0732IMG_0737IMG_0741
Na zdjęciach z modelką sweterek ma inne guziczki, ale nie pasowały mi więc zmieniłam je na jabłuszka.
Włóczka: Sonata
Druty: KP 3,75
Wzór : reglan od góry, kombinacja warkoczy pomysł własny
Sweterek jak widać na zdjęciach trochę na wyrost, ale takie lubię dla Niej robić, bo dłużej może je ponosić.
A na dowód, że dziewiarki nie tylko siedzą i przekładają te nitki zdjęcię z zawodów jakie urządziła nam córa podczas spaceru. Bieg z piłką w jej towarzystwie.
Z Mamą:IMG_0800 I z Tatą:IMG_0821Zabawa była przednia.
Tymczasem na dziś mam takie oto plany:IMG_0929
Zabawa u Maknety trwa, a w ramach WDiC mam zamiar skończyć dziergać jesienne ponczo i zacząć czytać nową książkę :)
Zatem do miłego.
U.
 

Jesień…

Nastała jesień…
 
A ja co? 
 
A ja nadal nie pokazałam sweterka, który skończyłam jeszcze latem.
Wstyd mi. Bo nadal nie mam co pokazać. Odleżał swoje, doczekał się guzików, a zdjeć nie było kiedy zrobić. Ehhh… Jak juz mam wolną chwilkę to dziergam. A na resztę czasu nie ma.
Tymczasem podczas jesiennego spaceru udało mi się zrobić zdjęcia czapki z przed dwóch lat. Zrobiłam za dużą, hmm czemu mnie to nie dziwi. Noszona jest dopiero w tym roku, a prezentuje się tak:
2014-10-05 13.52.05
 
 
2014-10-05 13.52.29
 
Wzór albo z raverly, albo udostępniony na czyimś  blogu, w tej chwili nie pamietam, postaram sie poszukać. włóczka to jakaś bawełna kupiona w SH, bardzo ładnie sie prezntuje i jest milutka w dotyku. Więcej szcegółów nie pamiętam :/
A tymczasem zrobiłam czwarte, tak czwarte podejście do jesiennego poncho i tym razem jest ok, przynajmniej na razie. Póki co wygląda tak:2014-10-05 11.56.29
 
Jest  grubaśny, jak widać kolorowy i i mam nadzieje będzie mnie grzał w zimne jesienne poranki i wieczory.
 
Na deser zdjęcie ze spaceru. Pisałam już Wam kiedyś, że bardzo lubię jesień? Zwłaszcza taką, ciepłą, słoneczną i kolorową.
 2014-10-05 13.30.04
  Do następnego…

Się porobiło…

Się porobiło i na drutach i życiowo i ogólnie.
Praca, praca, praca…
Dziś powiedziałam Basta! Muszę bo się uduszę, jak nie napisze chociaż kilku słów.
Praca, dzieci, dom. Ot w takiej kolejności mija mi dzień za dniem. Na  dziergadła zdecydowanie mniej czasu. A było narzekać, że nuda, że chcę do pracy, no że też mnie podkusiło. 
A na pisanie czegokolwiek chociażby raz w tygodniu zawsze zabraknie czasu.
Od momentu kiedy zdecydowałam się poszerzyć krąg pracujących powstały:
Opposite Pole by Joji Locatelli – zdjęć gotowego wyrobu brak :/
Butki Sartje dla maleńkiej Nadii.1957353_1449146245317593_101164342_n
Wzór: Saartje’s Bootees by Saartje de Bruijn , Wełna: Dora light, Druty:2,5
1937994_1449146401984244_218856975_n
Zdjęcię by Artur i spółka.
Wykonanie butków to w stu procentach moja sprawka, natomiast cudne ozdoby to sprawka rodziców małej Nadii. Z tego co mi wiadomo szanowny Pan Tata wymyślał i zlecał wykonanie szanownej Pani Mamie. Efekt bardzo zadowalający :).
A tymczasem w krótkich chwilach relaksu dziergam Alecia Beth by Justyna Lorkowska
1926681_419950008150106_1723295640_nZdjęcie bardzo nieaktualne, na dzień dzisiejszy mam juz zdecydowanie więcej.

Wprowadziłam trochę zmian we wzorze ale o tym podczas prezentacji gotowego udziergu.

Do miłego mam nadzieję, szybszego napisania.

Ps. Zdecydowanie częściej zaglądam do Was na blogi niż tpiszę na swoim. Ehhh życie :)

 

 

Z kopyta

Z kopyta powinnam dostać w zacne cztery litery. Za zaniedbanie, spychologię i bezczelne niepisanie na własnym blogu. Tak tak przyznaję się do tego, nie łatwo acz zasłuzenie. Brak mi czasu na pisanie. Dzień zdecydowanie powinien mieć więcej godzin.
To, że nie pisze nie znaczy, że nie dziergam. dziergam dziergam i to nawet sporo.
Jeszcze przed sezonem zimowym tj. gdzieś w okolicach listopada powstały dwie czapy dla córci. O takie:IMG_2337
Różowa to Capucine by Adlea Illichmanova.
Wrzosowa to powtórka z rozrywki bo jedną taką tylko z nausznikami zrobiłam w zeszłym roku, niestety do dnia dzisiejszego nie dorobiłam jej pompona. Wzór I Heart Cables by Justyna Lorkowska.
A tak prezntują się warkocze w wersji zeszłorocznej.

IMG_9601

Czas przedświąteczny obfitował również w mnogość ozdób. Zrobiłam kilka bombek. Tu w kapieliIMG_2333
Były też gwaizdki. W trakcie robienia prezentowały sie tak

IMG_20131214_153457

Na choince wygladały zdecydowanie lepiej, aczkolwiek nie powisiały długo bo mały człowiek nie pozwolił choince długo postać :)

2013-12-24 14.10.20

 Do zrobienia gwiazdek zachęciła mnie perfidny_obibok z szkoły szydełkowania. To co rzeczony obibok robi na szydełku zasługuje na pochwałe i na pewno nie jest to perfidne obijanie się. Dziękuję za masę inspiracji ;)
Były też gwiazdki na specjalne zamówienie, dziergane przy świeczkach.

2013-11-24 18.14.57

I jeszcze kilka innych udziergów było, ale o tym następnym razem.
A tymczasem zapraszam do Rene. Otóż Rene działa na rynku blogowym już od 5 lat i z tej okazji organizuje candy. Kto nie był u Rene ten niech szybko nadrabia zaległości.

 

Candy

Tymczasem :)
Obiecuję poprawę w pisaniu ;)

Misiek Zdzisiek

Już we wrześniu miałam plan na post do napisania  25 listopada. Plany jak to plany lubią się zmieniać. Tym razem nie z mojej winy. Po prostu dopadło mnie, przeziębienie obrzydliwe i plany legły w gruzach :/
Otóż moi mili 25 listopada obchodzimy Dzień Misia Pluszowego, a ja dodatkowo oprócz misia pluszowego mam jeszcze jednego Misia, który ma tego dnia urodziny. Niewierny typ posądził mnie nawet o to, że zapomniałam o nich. A ja bidna z gorączką walczyłam i o urodzinach nie zapomniałam. 
A jak urodziny misiów wszelakich to i Miś na blogu. O tym, że plany jeszcze wrześniowe świadczy fakt, że przyczaił się i próbował niepostrzeżenie do nas się dołączyć podczas wczesno jesiennego spaceru.
IMG_2153
 
Najpierw po cichutku siedział sobie na gałęzi, później odważniej zaczął schodzić do parteru.
 
IMG_2166
 
Aż już bez żadnych oporów zasiadł koło nas i przedstawił się : ” Misiek Zdzisiek jestem”.
 
IMG_2151
 
I takim oto sposobem kolejny „plusiaczek” zamieszkał w pokoiku P.
Szykujecie się już do świąt? Ja powolutku. Właśnie dostałam zamówienie na gwiazdki choinkowe, które polecą za wielką wodę. Siedzę i dłubię w wolnej chwili bo czas nagli, a klient z tych co to się mu nie odmawia :).
Do miłego :)
 

 

Hurtowo

Och bardzo pracowity tydzień za mną. Kilka dziergadeł ukończone. Co prawda to raczej małe formy, ale radość z nich wielka. 
„Ciociu, szybka akcja na rękawiczki dla Gutka, takie z jednym palcem, by się przydała”. Cioci tylko takie propozycje składać :). IMG_2013_medium2
Wzór: Małe łapki by ular. Spisany w trakcie dziergania. A jakże małe łapki to rzecz bardzo ważna i powstała już druga para dla Leo. A coś tak czuję, że jeszcze kilka na ten sezon wydziergam :).
Małe myszki dla L. prezentują się tak.
563661_333997343412040_1628632825_nA taki dumny mały Leo był na spacerze. ” Nikt takich nie ma, a co!”. 2013-10-06 14.18.47
A może ktoś by chciał? ;).
Małych i dużych form więcej, ale to w niebawem. 
 

 

Małe łapki

Ostatni tydzień nie rozpieszczał nas ładną pogodą. Rano zimno, w ciągu dnia lało. Ehhh….
Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Jak muszę to dziergam z prędkością światła. Przecież nie mogę pozwolić na to, by małe łapki mojej córki marzły.
IMG_2000Wzór: Przygoda Mittens by Lete. Wełna: Alpaca Drops + Nepal Drops.
Wyszły cieplutkie i w sam raz na 3-latkę. Jesień i zima już nam nie straszna.
Z tej samej wełenki powstała też czapka. Tym razem dla R., bo: ” Wszyscy mają czapki przez Ciebie zrobione, to ja też chcę :)”
IMG_2004
 
Wzór: Thermos by Yarn-Madness.
Sezon czapkowo-rękawiczkowo-ocieplaczowy uważam za otwarty. Ktoś potrzebuje nowego zestawu? :)