Archiwa kategorii: Swetry

Ostatnie podrygi.

Ostatnie podrygi,jeśli chodzi o zimowe udziergi.
Tak, tak dziergam sporo. Na blogu pojawiam się rzadko, no bo wiadomo ciągle coś mnie usilnie odciąga od komputera i czasu szkoda, lepiej przerobić kilka rzędów.
Do rzeczy! W czasie, w którym mnie nie było wydziergałam 3 czapy, 1 ponczo, tunikę dla córci i pewnie coś by się tam jeszcze znalazło. 
Pogoda to raczej już wiosenna była jak robiłam zdjęcia, ale wiało przokrutnie.  W nadwiślańskich okolicznościach prezentuję/my się tak.
Moja czapa i ponczo: 
IMG_1180
IMG_1152
2014-10-05 11.56.29
Wzory na czapę i ponczo z głowy. 
Ponczo bardzo ciepłe, na wczesną wiosnę bez kurtki w sam raz.
Była też czapa dla Sophie, na specjalne zamówienie szalonej Mamy :)
A prezentuje się tak.
2014-10-28 21.59.25
I na Małej właścicielce.
Resize_P040115_16.0610003241
Mama Zosi lubi szlone pomysły i  wymyśliła czapkę minionkową.
Wszystko byłoby dobrze, gdyby w trakcie dziergania moja szalona córcia nie spacyfikowała minionków na rzecz pszczółki.
Cytuję: ” Mamo dorobisz czółka tej pszczółce?” I jak tu odmówić dziecku. Tak powstała czapa bzzzz bzzz.
IMG_20150215_193157IMG_1075IMG_1176
Teraz czas na lżejsze ciuszki. 
Zaczęłam Cholernie Zakręcony Projekt.  Sama jestem ciekawa jak wyjdzie? Ma być asymetryczny, szalony, im bardziej „wykręcony” tym lepiej. Klient nasz pan :). 
Mała zajawka.
IMG_20150315_165824
A u Was co na drutkach?
Za parę dni wiosna, a więc druty w łapkę i na zieloną trawkę.
Do następnego 
Ula
IMG_0732

Jabłuszko, jabłuszko, jabłuszko…. tralalalala

Lubicie jabłka?
Ja bardzo.
W każdej postaci, surowe, tarte smażone, zapiekane z ryżem, w szarlotce i na milion innych sposobów.
Przywieźliśmy ostatnio cały wór z sadu i tak sobie podjadamy :).
Ale jabłuszka zawitały do naszego domu również pod inną formą, a ja w końcu znalazłam czas i namówiłam modelkę do pokazania  tego co mi się udało wydziergać.
IMG_0920Wrzosowisko i jabłuszka.
Jeszcze w lecie zakupiłam wrzosową sonatę z myślą o Poli i tak o to powstał sweterek warkoczowy z jabłuszkowymi guziczkami.
Tak wygląda na tzw. plaskacza.IMG_0916IMG_0919
IMG_0927
A tak prezentuje go mała modelka.IMG_0732IMG_0737IMG_0741
Na zdjęciach z modelką sweterek ma inne guziczki, ale nie pasowały mi więc zmieniłam je na jabłuszka.
Włóczka: Sonata
Druty: KP 3,75
Wzór : reglan od góry, kombinacja warkoczy pomysł własny
Sweterek jak widać na zdjęciach trochę na wyrost, ale takie lubię dla Niej robić, bo dłużej może je ponosić.
A na dowód, że dziewiarki nie tylko siedzą i przekładają te nitki zdjęcię z zawodów jakie urządziła nam córa podczas spaceru. Bieg z piłką w jej towarzystwie.
Z Mamą:IMG_0800 I z Tatą:IMG_0821Zabawa była przednia.
Tymczasem na dziś mam takie oto plany:IMG_0929
Zabawa u Maknety trwa, a w ramach WDiC mam zamiar skończyć dziergać jesienne ponczo i zacząć czytać nową książkę :)
Zatem do miłego.
U.
 

Ice cream

Ufff… 
Upały zelżały, a nawet rzec by można, że wielkimi krokami zbliża się jesień. A ja wreszcie skończyłam sweterek, który zaczęłam dziergać chyba w marcu, sama już nie pamiętam. Dziergać to ja skończyłam jakiś miesiąc temu, ale upały przogromne były i pomimo iż to bawełna z bambusem nikt nie był w stanie zmusić mnie bym założyła coś więcej niż bawełniany top. Dlatego chwalę się dopiero teraz.
Wyszedł taki jak chciałam, lekki przewiewny i na dodatek pasiasty.  Uwielbiam paseczki, choć co niektórzy mogą rzec, że przy takim wzroście jaki ja posiadam to raczej paski ale pionowe a nie poziome. A  ja właśnie te poziome bardzo lubię :D. A co, tak na przekór. Ooooo to też bardzo lubię być na przekór. Od dziecinnych lat lubiłam ubierać się w rzeczy, których inni nie nosili, nie nawidzę powielania. Do dziś wypominam siostrze, że kupiła sobie takie same buty jak ja i zniszczyła cały mój misterny plan z wyróżnianiem się ;).
Ale do rzeczy. Proszę Państwa zapraszam na lody, bo właśnie z nimi kojarzą mi się te dwa kolorki z rzeczonego sweterka.
IMG_2562 IMG_2564 IMG_2575 IMG_2580 IMG_2579
Wzór: prosty reglan od góry robiony „na oko”
Wełna: Bawełna z bambusem Nako
Druty : KP 3,75
Ściągacz: 1×1 prawe przekręcone.
Bardzo wygodny i bardzo się polubiliśmy :)
A tymczasem postanowiłam dołączyć do zabawy u Maknety. Co środowe wspólne dzierganie i czytanie mam zamiar uskuteczniać co tydzień :).
IMG_2583
Zatem miłego czytania ja oddelegowuję się do czytania i dziragania :)
 

 

Like a Pink

Jakiś czas temu pewna znana projektantka dzianiny opublikowała wzór sweterka, który bardzo mi się spodobał. Udało mi się nawet wygrać ów wzór i mogłam zabrać się do dziergania bez dodatkowych kosztów.
Hmmm….. Zabrać się do dziergania to nie takie hop!siup! jakby się mogło wydawać.
Przecież najpierw trzeba skończyć to co się ma akurat na drutach. Później trzeba się zastanowić z jakiej wełenki chciałoby się wydzieragć wspomniane wcześniej cudo. Trzeba znaleźć czas na zakup wełenki…, wybrać kolor….,postarać się nie spędzić całego dnia w sklepie z włóczkami…., wrócić do domu…., zacząć dziergać…. 
Och trochę długa ta droga do pokazania efektu końcowego. 
Dziergać zaczęłam w marcu, pokazuję dopiero teraz :/ 
Najpierw brakowało mi czasu, żeby zasiąść do komputera. A później…. Później to zapomniałam hasła do bloga i trochę to potrwało nim je odzyskałam a i tak musiałam skorzystać z pomocy Mr M.
Sweter miał już swój debiut „na salonach” :) tzn był noszony w ciepłe wiosenne dni do pracy i nie tylko.
Oto rzeczony sweterekIMG_2466 IMG_2467 IMG_2472
Wzór: Alecia Beth by Justyna Lorkowska
Wełna: Jeans Yarn Art kolor raczej koralowy niż różowy.
Co prawda wzór Justyny to cardigan dziergany bezszwowo, ale w trakcie dziergania doszłam do wniosku, że tym razem to wolę mieć sweterek a nie cardigan no i wyszło jak wyszło.
Sweter/bluzeczka dziergane ściśle według opisu Lete , jedynym odstępstwem jest zmiana z cardiganu na bluzeczkę. Ot taka moja fanberia :).
Czy u Was też takie upały?
Korzystając z urlopu udało mi się dokończyć kolejny sweterek dla mnie i rozpocząć coś dla córci, ale o tym następnym razem. Bięgnę zrobić zdjęcia póki pogoda troszkę za chmurką bo inaczej to ja nie włożę nic oprócz jakiegoś topu.
Do miłego :)

Się porobiło…

Się porobiło i na drutach i życiowo i ogólnie.
Praca, praca, praca…
Dziś powiedziałam Basta! Muszę bo się uduszę, jak nie napisze chociaż kilku słów.
Praca, dzieci, dom. Ot w takiej kolejności mija mi dzień za dniem. Na  dziergadła zdecydowanie mniej czasu. A było narzekać, że nuda, że chcę do pracy, no że też mnie podkusiło. 
A na pisanie czegokolwiek chociażby raz w tygodniu zawsze zabraknie czasu.
Od momentu kiedy zdecydowałam się poszerzyć krąg pracujących powstały:
Opposite Pole by Joji Locatelli – zdjęć gotowego wyrobu brak :/
Butki Sartje dla maleńkiej Nadii.1957353_1449146245317593_101164342_n
Wzór: Saartje’s Bootees by Saartje de Bruijn , Wełna: Dora light, Druty:2,5
1937994_1449146401984244_218856975_n
Zdjęcię by Artur i spółka.
Wykonanie butków to w stu procentach moja sprawka, natomiast cudne ozdoby to sprawka rodziców małej Nadii. Z tego co mi wiadomo szanowny Pan Tata wymyślał i zlecał wykonanie szanownej Pani Mamie. Efekt bardzo zadowalający :).
A tymczasem w krótkich chwilach relaksu dziergam Alecia Beth by Justyna Lorkowska
1926681_419950008150106_1723295640_nZdjęcie bardzo nieaktualne, na dzień dzisiejszy mam juz zdecydowanie więcej.

Wprowadziłam trochę zmian we wzorze ale o tym podczas prezentacji gotowego udziergu.

Do miłego mam nadzieję, szybszego napisania.

Ps. Zdecydowanie częściej zaglądam do Was na blogi niż tpiszę na swoim. Ehhh życie :)

 

 

Ceglasty „bidak”

Zabiegana jestem ostatnio. Ale jak już ktoś mi wypomniał „Chciałaś to masz”, no to mam. I prawdą w 100% jest to, że bardzo chciałam.
Powolutku wszystko sobie układam, a co za tym idzie i trochę czasu na dzierganie też już wygospodarowałam.
To co ostatnio skończyłam dopiero pojedzie do właścicielki dzięki uprzejmości PP, pochwalę się jak dotrze pod wskazany adres, a do mnie dotrą zdjęcia z wkładką :).
Tymczasem przeoczony (tu na blogu) Peacock Eyes Cardigan.
sweter_czerwony
Wzór: Peacock Eyes Cardigan by Justyna Lorkowska/Lete
Dziergalam dla siebie, ale z lenistwa nie chciało mi się zrobic próbki, w zamiarze miał być rozmiar S, w trakcie stwierdziłam, że jednak M bo przecież gdzie S dla mnie? No i nadziergałam się, a sweter okazał się za duży. Leży tak sobie bidak i czeka aż mnie olśni komu go podarować, albo najdzie mnie, żeby jednk przerobić go na rozmiar mniejszy. 
Do miłego :)

Małe dla Dużych

Były formy małe dla małych. Teraz czas na formy małe dla dużych. Trochę tego się zebrało. 
Pierwsze powstały mitenki. Zupełnie przypadkiem. Zaczęłam robić próbkę w związku z KAL-em u Justyny. A skoro zrobiłam już dość spory kawałek, który skojarzył mi się z mitenką, żal było nie wykorzystać. I tak powstały mitenki inspirowane Shiftingiem.
mitenkiMitenki jakże praktyczne i przydatne. Zwłaszcza w chłodne jesienne poranki, kiedy odwozi się trzylatkę do przedszkola, a samochód jeszcze nie nagrzany :).
Wzór: UlaR, zainspirowany Shifting by Lete
Zdjęcie: Karolina Mikiewicz
W międzycasie ( Ulubione słowo dziewiarek. Znam nawet takie, które podejrzewam o wykorzystywanie międzyczasu w międzyczasie) powstał komin. O taki.
IMG_2085IMG_2101Wzór: UlaR z wykorzystaniem ażuru z Goldilocks by Lete 
Wełna: YarnArt  Shetland
Zdjęcie: RBR. 
Komin szuka właścicielki.
Tak mnie wciągnęło w formy małe dla dużych, że w dwa wieczory powstała czapa nie byle jaka. Miała być pomponiasta w efekcie jest bez, narazie.  Ciepła, gruba, niezbędna i ukochana od pierwszego założenia.
IMG_2121IMG_2123Wzór: Eachtraiocht Hat by Justyna Lorkowska/Lete
Wełna: Drops Lima
Zdjęcie: RBR.
Z prezentacją tego udziergu jakoś mi zeszło. Sweter zrobiony miesiąc temu, noszony intensywnie. Ukochany, numer jeden od momentu powstania.Prezentuje się tak. Wprawne oko dziewiarek zauważy, że rękawy mogłyby, a nawet powinny być dłuższe. Wydawały mi się ok, ale w trakcie noszenia jednak denerwuje mnie ta długość. Tylko kiedy je poprawić jak sweter używany intensywnie, hmmm może w międzyczasie się uda :).w_robocieIMG_2053Wzór: Shifting by Justyna Lorkowska/Lete
Wełna: YarnArt Tweed
Zdjęcie: RBR
Tyle na dziś. MIłego dnia i kolejnych jesiennych również. Pisałam, że uwielbiam złotą, polską jesień? IMG_2091

Na jagody

Sweterek wydziergany na specjalne zamówienie. Miał być ciepły, lekko przyduży i niebanalny. Wzór wyszukany na stronie Dropsa. W oryginale dziergany z grubaśnego Eskimo. Jak dla mnie za gruba wełna i wydawało mi się, że gotowy sweter będzie ciężki, przytłaczający filigranową sylwetkę właścicielki. Przeliczyłam na dużo cieńszą wełenkę i  wykorzystałam wzór podstawowy. Po niespełna roku użytkowania, sweter jakby urósł. No dobra to nie sweter urósł tylko właścicielka „zmalała”, jakby była „za duża”. Przerobiłam w trybie ekspresowym i tak mi się spodobał, że miałam niecny plan zostawić go dla siebie. 
Nie, nie mogłam jej tego zrobić. Sweterek w tym tygodniu trafił do właścicielki. Prezentuje się rewelacyjnie.sweter_czarnyWzór inspirowany swetrem z Drops Design. Wełna YarnArt  Shetland. Druty KP 4,5.
Fot. Karolina Mikiewicz
 

Dziękczynnie :)

Dawno temu, bo to już 3 lata minęły. Pewna Pani A. obdarowała mnie, młodą mamę niezliczoną ilością ciuszków dla naszej córuni. Uparta A. nic a nic za to nie chciała. Po cichutku, w konspiracji zrobiłam ponczo, podobno bardzo jej się podobały. Jak mniemam nie kłamała bo owe ponczo jest w użytkowaniu do dziś i ma się całkiem nieźle. Oceńcie zresztą same. Zdjęcie robione dziś. A wspomniana A. jest moją najwierniejszą klientką. Dziękuję :) ponczoWzór motywu z Sandry. Projekt poncza mój.
Fot. Karolina Mikiewicz.

Historia pewnego swetra.

” Ula zrobisz mi sweter?
Jasne, tylko wełnę sobie kup.”
No i kupił Superwash Merino. Wełna przecudnej miękkości, robiło się z niej szybciutko…. No prawie, bo klient wymagający. Niby prosty sweter , ale jednak nie do końca. Po zrobieniu pojechał do właściciela. 
” Ula wyprałem go, czemu on tak śmierdzi?
Jak to śmierdzi?
No śmierdzi! Jak ja go będę nosił?
Ahhh, to pewnie owcą Ci śmierdzi, taki już urok prawdziwej wełny :).
A przestanie?
Jak wyschnie to przestanie.”
No i przestał. Był mięciutki, milutki, niby rewelacyjny, ale… Po jakimś czasie właściciel doszedł do wniosku, że jednak za duży :/. A ja wiem, że jak coś „klientowi” nie pasuje to nosić nie będzie, a ja się tyle nadziergałam i wełna do tanich nie należała to szkoda, żeby leżał w szafie.
Zabrałam, przerobiłam, wyprałam, oddałam.
Klient zadowolony. Ja też :).
sweter_szary
Wzór mój. Wełna Artesano Superwash Merino. Druty KP 4,5.
Fot. Karolina Mikiewicz.